środa, 20 marca 2013

Wstęp

Witam,
jeżeli tu trafiłeś to przeczytaj, choć kawałek tego posta - jedyne co możesz stracić to jakieś pół minuty. Jak pewnie da się wywnioskować z szablonu, mój blog będzie dotyczył One Direction. Już niedługo ukaże się tu pierwszy post. Postaram się, aby to opowiadanie nie było banalne, więc zanim zniechęci cię temat - poczekaj choć na jeden rozdział. I to tyle jeżeli chodzi o tych, którym się śpieszy.



Jeżeli nadal nie kliknąłeś krzyżyka u góry strony - nie obchodzi mnie czy siedzisz u cioci na imieninach i bardzo się nudzisz, robisz wszystko, żeby nie uczyć się do fizyki czy udajesz, że nie interesuje cię co mówi, do ciebie mama i przeglądasz internet - dziękuję, że zostałeś. Ostrzegam, że jestem typem osoby, która lubi się trochę porozwodzić, więc w każdym momencie możesz mi przerwać - bylebyś kiedykolwiek tu wrócił.
 Historię, którą tu publikuję zaczęłam pisać przypadkiem, jako odpoczynek od mojego opowiadania fantasy i postanowiłam się nią podzielić. Jednocześnie nie mam jej ukończonej, ale obiecuję, że nie zrobię z niej tasiemca, który opisuje kiedy bohaterka poszła siusiu, a kiedy zachciało jej się jeść i tak naprawdę nie istnieje coś takiego jak fabuła. Co złe to nie ja!
Nadal staram się przyzwyczaić do blogspota, gdyż do tej pory miałam dość długą styczność z onetem. Jeszcze pracuję nad wyglądem bloga i zakładkami - wszystko obiecuję dodać w najbliższym czasie. Przede wszystkim link do szabloniarni (przepraszam, że tak to opóźniam).
Kończąc tą i i tak długą wypowiedź, chciałabym zaprosić do subskrypcji mojego bloga i obiecać, że rozdział pierwszy (prologu nie będzie, nie trawię ich i osobiście nigdy nie czytam) dodam, gdy tylko załatwię sprawy administracyjne.

Pozdrawiam
Ola

1 komentarz:

  1. To ja może zacznę od początku :)
    j67hytbervgwdcsx JAKI NIALL *O* zgoooooooon <3
    Heheszky, gapiłam się na niego chyba z 10 minut :D Nawet piłam patrząc na niego. No i składa się, że mam sztuczne truskawki z polo marketu, to też jadłam i gapiłam się na niego xD
    Sorki, też lubię pisać o sobie.
    Chyba założę bloga :D
    Cholera, znowu.
    No więc do rzeczy: Nie wiem co Ty masz w sobie, ale kocham Cię :D Już samym tym postem masz jak w banku, że tu będę zaglądać :D Czasami mnie rozwalasz xd Ale tak, to ja - Patrycja, która śmieje się ze słowa masło.
    hahha xd
    Sooooooł, czekam na pierwszy rozdział i nie mogę się doczekać, aż go dodasz *o*
    No i dziękuję za te ŚWIETNE komentarze, które zostawiasz u mnie <3
    A tak by the way, to spokojnieee, Louise & Harry jeszcze się pojawi nie raz, nawet już niedługo :D Po prostu w blogach trzeba czasem posłodzić z innej beczki :D
    Cholerka, znowu nie na temat. Założę chyba tego bloga :D
    Dodawaj rozdział <3 x

    OdpowiedzUsuń